Wydarzenia branżowe
| po | wt | śr | cz | pi | so | ni | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 18 | 30 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 19 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 20 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 22 | 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 | 3 |
<script language="javascript1.2" type="text/javascript">
//
document.write('<scr'+'ipt src="http://my.adocean.pl/_'+(new Date()).getTime()+'/ad.js?id=nwVLm1lamBqjoH3shcYf.XRJj36CXQ_oLzxBkFHFvpD.27" language="javascript"></scr'+'ipt>');
//]]>
</script>
Martin & Jacob – Sprzedaż pod kontrolą
atrPomysłodawcą projektu jest firma Martin & Jacob, znana m.in. z umieszczanego co kwartał na łamach atr express raportu AgriTrac. Wrocławska firma działa w sektorze maszyn rolniczych od 2004 r. i obsługuje klientów branżowych nie tylko w Polsce, ale również w Czechach, na Słowacji i Węgrzech. – Zamierzamy w ten sposób uzupełnić informacje pozyskiwane w ramach produktów AgriBus, AgriPanel czy AgriTrac. Dzięki temu będziemy mogli pokazać rynek, zarówno z perspektywy rolnika, jak i producenta czy importera. Pozwoli to zatem przygotować praktyczne kompendium wiedzy o branży techniki rolniczej w Polsce, co firmom zainteresowanym uczestnictwem w znaczącym stopniu ułatwi skuteczne prowadzenie działań sprzedażowych – wyjaśnia Mariusz Chrobot, wiceprezes ds. analiz rynku maszyn i urządzeń rolniczych Martin & Jacob.
Siła prostoty
Mechanizm działania przygotowywanej aplikacji jest bardzo prosty. Firmy biorące udział w projekcie mają wprowadzać dane sprzedażowe w poszczególnych kategoriach produktowych, uzyskując w zamian informacje dotyczące udziału w całości rynku (w skali kraju oraz mniejszych jednostek powierzchni). Żadna z nich nie uzyska jednak informacji dotyczącej udziałów firm konkurencyjnych. Poza tym nie będą one udostępniane publicznie. – Została już przygotowana aplikacja w wersji beta, która obecnie podlega testom. Zbudowana jest w taki sposób, że ma charakter otwarty, co daje możliwość praktycznie nieograniczonego dodawania kolejnych kategorii. Poza tym nasz produkt wyróżnia się najwyższym poziomem zabezpieczeń, takim jak np. produkty bankowe – przekonuje Marcin Chrobot, prezes zarządu Martin & Jacob.
Kluczem do sprawnego funkcjonowania systemu są deklaracje producentów i firm handlowych. Pomysłodawca jest jednak spokojny o wiarygodność zbieranych w ten sposób danych. – W ramach badania AgriPanel przeprowadziliśmy obserwacje na temat udziału firm w poszczególnych grupach maszyn, weryfikując uzyskane w ten sposób dane we współpracy z wybranymi producentami. Poza tym system zabezpieczyliśmy przed „koloryzowaniem” wprowadzanych danych. W przypadku skokowych zmian deklarowanych wartości reakcja systemu jest automatyczna. Stałe zderzanie informacji pochodzących z różnych źródeł zapewni uzyskanie wiadomości przydatnych z punktu widzenia biznesowego – mówi Mariusz Chrobot.
Bez wiedzy ani rusz
Firma Martin & Jacob zakłada, iż w ciągu 3-5 lat w projekcie będzie uczestniczyć 80-90% firm z branży. Obecnie trwają rozmowy z czołowymi graczami w poszczególnych grupach maszyn, wśród których nie brakuje podmiotów bardzo zainteresowanych pozyskiwaniem takich informacji. Pozostaje jednak uporanie się z największym problemem, bez rozwiązania którego uruchomienie projektu może stanąć pod znakiem zapytania. Chodzi mianowicie o przekonanie do idei produktu polskich producentów maszyn rolniczych, generujących w większości grup maszyn ponad 50% sprzedaży, a podchodzących nadal z dużym dystansem do przekazywania jakichkolwiek informacji służącym zachodnioeuropejskim potentatom. – Optymizmem napawają jednak wcześniejsze doświadczenia z raportem AgriTrac, z którego początkowo nikt nie chciał korzystać, a obecnie zdecydowana większość firm z tego sektora chce mieć do niego dostęp. Dlatego sądzę, że rynek się przełamie i już niebawem będziemy mogli zaprezentować nowatorskie na rynku polskim rozwiązanie – aplikację można uruchomić w przeciągu 2-3 tygodni. Chociażby dlatego, że w perspektywie kolejnego PROW na straconej pozycji będą firmy nie dysponujące tego typu informacjami – kończy prezes Chrobot.






